Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feminki2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feminki2016. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 stycznia 2017

Grudniowa feminka

31.12.2016 tuż przed północą powstało tło... reszta powstała już po szampanach i sztucznych ogniach :) Na zakończenie 2016 roku i na zakończenie art żurnala w roli grudniowej feminki dla UHK Zofia Nałkowska w stroju balowym.

Odpowiedniego przesłania brak tym razem, ale mam sporo gazet nowych do pocięcia, które dają nadzieję, na jakieś fajne hasła.




A oto i żurnal 2016, wcale nie taki imponujący na jaki wygląda. Niestety. Ale może w tym roku będzie więcej czasu/chęci/pomysłów :)


Miałam bardzo pracowity dzień wczoraj:
- dokończyłam feminki
- dokończyłam grudniownik
- zamknęłam PL na 2016
- zaczęłam BuJo
- i zrobiłam porządek w papierkach, gdyż jak szaleć to szaleć :)

niedziela, 27 listopada 2016

Feminka listopadowa

W listopadzie w Feminkach UHKowych króluje Eliza Orzeszkowa w koronie z nowego stempla. Pięknego! Kupiłam sobie na Art in Town i będę teraz używać wszędzie ;)
Królowa zastanawia się, czy ewolucja, czy jednak rewolucja... cdn.


niedziela, 6 listopada 2016

Feminka październikowa

Październik reprezentuje Maria Rodziewiczówna, o której wiedziałam tylko tyle, że pisała tradycyjne, bogojczyźniane powieści. Otóż o powieściach dalej niewiele wiem, ale p. Maria była mało tradycyjna w swym wyglądzie i całe życie nosiła się jak mężczyzna, co w tamtych czasach było ewenementem. Aż dziw bierze, że jej nie wyklęli.

Feminka oczywiście na całoroczne wyzwanie UHK.

Nie chciałam aż tak ostro podkreślać jej nietypowego wyglądu, ale październikowe czarne protesty oraz wszelkie na ten temat przemyślenia sprawiły, że wyszła tak a nie inaczej.



piątek, 30 września 2016

Feminka wrześniowa

Kolejna feminka powstała na ostatniej prostej i jeszcze załapała się na wrzesień. Tym razem Narcyza Żmichowska w UHKowej Herbatce z malinami, która między innymi, była nauczycielką Maniusi z Kisielnickich Kossakowej, czyli mamy feminek wakacyjnych. :)


A żurnal to już się ledwo domyka :))


czwartek, 29 września 2016

Wysyp feministyczny

W końcu powstały i doczekały się zdjęć kolejne feminki.
Dwie panie literatki, dwie siostry, na dwa letnie miesiące (tak jestem mocno opóźniona).
Magdalena Samozwaniec i Maria Pawlikowska-Jasnorzewska w oprawie UHKowego Naval Treaty.





PS. Dawno, dawno temu (3 lata?) dostałam od przyjaciół w prezencie stempel magiczna gąbka, właśnie go po raz pierwszy użyłam ;) Świetna jest.


środa, 13 lipca 2016

poniedziałek, 4 lipca 2016

Zapomniana

feminka majowa (a w UHK już czerwcowe na tapecie, muszę przyspieszyć) czyli Maria Dąbrowska w uroczym kapelutku, z zachlapanym nosem ;>
(Chciałam takie ładne kropki białe zrobić, ha, ha, ha)



niedziela, 15 maja 2016

Feminka kwietniowa

Radosna i filuterna Feminka na kwiecień. Tym razem Wisława Szymborska w Gaju Oliwnym.




Kto powiedział, że Japońce
rozmawiają przy herbacie,
temu utnę wszystkie końce
w szczebrzeszyńskiej kolegiacie.
:)

niedziela, 3 kwietnia 2016

Feminka marcowa

Trzecia feminka na trzeci miesiąc miała być trochę wiosenna, ale w trakcie działań wszystko się skomplikowało i za wiele wiosny nie widać ;)
Maria Konopnicka w trakcie Rozmowy po Zaproszeniu na Herbatę z malinami UHK.



Maria Konopnicka de domo Wasiłowska, urodziła się w Suwałkach 23.05.1842, a zmarła 8.10.1910 we Lwowie. Poetka, nowelistka, publicystka. Powszechnie znana zarówno przez Naszą Szkapę, jak i dzięki Rocie, że o Krasnoludkach i sierotce Marysi nie wspomnę. Bardzo lubię Rotę i zawsze bardzo mi żal, że na demonstracjach na które ja chadzam, to się Roty nie śpiewa ;) A Konopnicka swoim życiem (rozwódka z młodszymi kochankami, a w końcu żyjąca dwadzieścia lat w związku homoseksualnym) i publicystyką walczyła o prawa kobiet i protestowała przeciw niesprawiedliwości społecznej.

A poniżej wierszyk, który bardzo lubię.

A jak poszedł Król... 

A jak poszedł król na wojnę,
Grały jemu surmy zbrojne,
Grały jemu surmy złote
Na zwycięstwo, na ochotę...

 A jak poszedł Stach na boje,
Zaszumiały jasne zdroje,
Zaszumiało kłosów pole
Na tęsknotę, na niedolę...

A na wojnie świszczą kule,
Lud się wali jako snopy,
A najdzielniej biją króle,
A najgęściej giną chłopy.

Szumią orły chorągwiane,
Skrzypi kędyś krzyż wioskowy...
Stach śmiertelną dostał ranę,
Król na zamek wraca zdrowy...

A jak wjeżdżał w jasne wrota,
Wyszła przeciw zorza złota
I zagrały wszystkie dzwony
Na słoneczne świata strony.

A jak chłopu dół kopali,
Zaszumiały drzewa w dali.
Dzwoniły mu przez dąbrowę
Te dzwoneczki, te liliowe...

niedziela, 13 marca 2016

Feminki 2016 - luty

Zabawa z UHK trwa.
W lutym Kazimiera Iłłakowiczówna, o której Samozwaniec pisała "Piękna Iłła". Z "Marii i Magdaleny" wiem jeszcze, że Iłłakowiczówna bardziej była dumna ze swojej pozycji radcy w MSZ, niż ze swoich wierszy. Tyle Samozwaniec.
Wikipedia informuje, że Iłłakowiczówna urodziła się w Wilnie 6 sierpnia 1892 r., a zmarła w Poznaniu 16 lutego 1983 roku. Oprócz pracy w MSZecie była również przez parę lat sekretarką Józefa Piłsudskiego, tak więc w Dwudziestoleciu była nie tylko wśród elit artystycznych ale i otoczona wielką polityką.
Nie znam wierszy Iłłakowiczowny, trzeba to będzie naprawić. Z pospiesznie poczytanych w internetach najbardziej spodobał mi się ten:

Niechby ta jedna nić
Kiedy trzeba będzie iść
w daleką ciemność,
niechby ta jedna nić
została ze mnie.
Niech oderwie się cała reszta
i spadnie w przepaść
– to jedno niech trwa na wieczność
dźwięczne, choć ślepe.
Bo tym, co za życia żyło
żywe najbardziej
– nieśmiertelna za grobem miłość

nie pogardzi.

Kazimiera Iłłakowiczówna, na UHKowych papierach z kolekcji Avonlea.




sobota, 30 stycznia 2016

Feminki 2016 - styczeń

Żurnal z domami zakończony, ale UHK przyszykowało nową zabawę całoroczną. Nazwało ją Feminki i powiedziało, że możemy zrobić stronę w art journalu, tag, scrap, kartkę, pracę 3d- cokolwiek. Byle w temacie :) A tematem są -"Feminki"-  motyw kobiety, dziewczynki, laleczki - /postać w całości lub fragment/ - z użyciem stempla, zdjęcia, rysunku.  Dobrze by było gdybyśmy do pracy użyły UHK-owych papierów.
No i tak myślałam sobie chwilę, że to takie niezbytnie i niecałkiem i że nie wiem. Ale potem pomyślałam Konopnicka w pięknej sukni. A w googla wpisałam Orzeszkową (no co?). A potem to już poooszło.

Znalazłam dwanaście zdjęć, dwunastu pań literatek. Sprowadziłam je do wspólnego mianownika (czarno-białe, proporcje 3x4) i druknęłam. I teraz co miesiąc będę się z jedną z pań zaprzyjaźniać.

W styczniu tą panią będzie Ewa Szelburg-Zarembina, a właściwie Irena Ewa Szelburg, pv Ostrowska, sv Zaremba. Poetka i bajarka znana mi głównie ze swojej twórczości dla dzieci.
Trochę jej książek miałam: "Wesołe historie" i "Przez różową szybkę"  i przede wszystkim "Królestwo bajki" wydane przez Naszą Księgarnię.

Ale oczywiście najlepiej pamiętam kołysankę o nocce, choć może to dlatego, że Starszak ja ukochał w dzieciństwie :)
Idzie niebo ciemną nocą,
ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdki błyszczą i migocą,
aż wyjrzały ptaszki z gniazd.

Jak wyjrzały, zobaczyły,
to nie chciały dłużej spać.
Kaprysiły, grymasiły,
żeby im po jednej dać.

Gwiazdki nie są do zabawy,
bo by nocka była zła.
Jak usłyszy kot kulawy,
śpijcie ptaszki, aaa…

I tak oto przed Państwem, młoda Ewa Szelburg-Zarembina w niebieskich i granatowych papierach UHK.