Kolejne wyzwanie i kolejne LO, tym razem zliftowałam pracę Finn i tym samym zrobiłam pracę również na wyzwanie liftowe w na grupie Scrapbooking - wspomnienia zaklęte w papierze.
Oyginał pracy na flickrze, a moja interpretacja wyszła tak:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marinara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marinara. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 maja 2018
poniedziałek, 9 października 2017
Dzień Robienia Kartek cz. 2
W sobotę zaczął się ten prawdziwy Dzień Robienia Kartek i co godzinę wpadało kolejne wyzwanie. Narobiłam się :) i to mimo tego, że zaliczyłam również długą wyprawę do fryzjera i na zakupy.
Co się udało... ano to:
godz.6
Kartka imprezowa
Uparłam się, żeby była z małych ścinków.
godz.7 Kartka na Halloween albo jesienna
Bliżej mi było do jesiennej, poza tym była okazja by w końcu do czegoś wykorzystać te jesienne die cuty.
godz.8 Kartka z elementem z Project Life
godz.9 Kartka z czymś do jedzenia
godz.10 Kartka na Boże Narodzenie, lift kartki Doroty MK
godz.11 Kartka z kolorowanym stemplem
Tej jeszcze nie zrobiłam ;-) Ale mam zapisane w kajeciku żeby zmierzyć się z pomysłem.
godz.12 Kartka z mediowym tłem
godz.13 Kartka ślubna
Przygotowana już w niedzielę rano :)
godz. 14 Spuchlinka i Clean&simple
I ja to wyzwanie wygrałam, ta dan!!!!111
godz.15 Kartka w nietypowym kształcie
Ta jeszcze przede mną :)
godz.16 Kartka dziecięca albo ze zwierzątkiem
Oooo to była trudna kartka, bo mi to bardzo nie po drodze z dziećmi a i ze źwierzątkami nie bardzo
(chyba, że motyl albo innszy owad)
godz.17 Palety kolorów
wybrałam paletę Tores bp była zdecydowanie trudniejsza ;) (miałam fazę na mierzenie się ze sobą)
godz.18 kartka z obrazkiem albo zdjęciem
Ta też jeszcze do zrobienia.
godz.19 - kartka z tagiem albo w kształcie taga
godz.20 kartka z napisem w roli głównej
godz.21 kartka jednokolorowa
godz.22 kartka doodlowana
godz.23 kartka pożegnalna albo z podziękowaniem
I ostatnia też jeszcze do zrobienia.
Bawiłam się super :) Pooglądałam mnóstwo fajnych kartek innych scrapowiczek. Wrzuciłam do newsreadera parę nowych blogów, które warto podglądać. Akcja rewelacja :)))
Co się udało... ano to:
godz.6
Kartka imprezowa
Uparłam się, żeby była z małych ścinków.
godz.7 Kartka na Halloween albo jesienna
Bliżej mi było do jesiennej, poza tym była okazja by w końcu do czegoś wykorzystać te jesienne die cuty.
godz.8 Kartka z elementem z Project Life
godz.9 Kartka z czymś do jedzenia
godz.10 Kartka na Boże Narodzenie, lift kartki Doroty MK
godz.11 Kartka z kolorowanym stemplem
Tej jeszcze nie zrobiłam ;-) Ale mam zapisane w kajeciku żeby zmierzyć się z pomysłem.
godz.12 Kartka z mediowym tłem
godz.13 Kartka ślubna
Przygotowana już w niedzielę rano :)
godz. 14 Spuchlinka i Clean&simple
I ja to wyzwanie wygrałam, ta dan!!!!111
godz.15 Kartka w nietypowym kształcie
Ta jeszcze przede mną :)
godz.16 Kartka dziecięca albo ze zwierzątkiem
Oooo to była trudna kartka, bo mi to bardzo nie po drodze z dziećmi a i ze źwierzątkami nie bardzo
(chyba, że motyl albo innszy owad)
godz.17 Palety kolorów
wybrałam paletę Tores bp była zdecydowanie trudniejsza ;) (miałam fazę na mierzenie się ze sobą)
godz.18 kartka z obrazkiem albo zdjęciem
Ta też jeszcze do zrobienia.
godz.19 - kartka z tagiem albo w kształcie taga
godz.20 kartka z napisem w roli głównej
godz.21 kartka jednokolorowa
godz.22 kartka doodlowana
godz.23 kartka pożegnalna albo z podziękowaniem
I ostatnia też jeszcze do zrobienia.
Bawiłam się super :) Pooglądałam mnóstwo fajnych kartek innych scrapowiczek. Wrzuciłam do newsreadera parę nowych blogów, które warto podglądać. Akcja rewelacja :)))
wtorek, 27 czerwca 2017
wtorek, 21 marca 2017
Pasjonatka
Drugie wyzwanie art żurnalowe w art grupie: pasja.
Jak to kiedyś określiła córka mojego kolegi, pasja to coś takiego, co trzeba robić, bo inaczej tata będzie zły.
W moim przypadku nikt by nie był zły gdybym nie żeglowała (i całe szczęście, bo ja głównie żegluję po papierze ostatnio), ani też ja dzieci nie zmuszam :)
Jak to kiedyś określiła córka mojego kolegi, pasja to coś takiego, co trzeba robić, bo inaczej tata będzie zły.
W moim przypadku nikt by nie był zły gdybym nie żeglowała (i całe szczęście, bo ja głównie żegluję po papierze ostatnio), ani też ja dzieci nie zmuszam :)
niedziela, 12 marca 2017
Lawenda
Lawenda to hasło na lutowy wpis do art żurnala. U mnie lawendowe tło (jeden z użytych gelatosów zaiste nazywał się "lavender") po którym żegluję w lutym.
A w tle gra angielska wersja "Białego mnicha", czyli "Mingulay Boat Song":
A w tle gra angielska wersja "Białego mnicha", czyli "Mingulay Boat Song":
piątek, 3 marca 2017
Foggy Dew
Foggy Dew to tytuł irlandzkiej ballady, która - jak większość irlandzkich ballad - kojarzy mi się z żeglarstwem. Tu w wykonaniu Dublinersów.
Poniższy wpis to drugie podejście do styczniowego (no wiem, wiem, mam lekką obsuwę) tematu z UHKowego Art Journala 2017, czyli "mglisto".
Poniższy wpis to drugie podejście do styczniowego (no wiem, wiem, mam lekką obsuwę) tematu z UHKowego Art Journala 2017, czyli "mglisto".
poniedziałek, 7 listopada 2016
Ku przygodzie
czyli trzy ścinkowe, marynarskie karteczki.
Staram się, naprawdę. Przyniosłam na biurko (tuż przy oknie) dwie dodatkowe lampy, odczekałam aż choć trochę się rozjaśni za oknem. Ustawiłam tło jasne. Obrobiłam zdjęcia dodając światła bez końca. I i tak d. a nie zdjęcia. O.
piątek, 29 stycznia 2016
Brand New Żurnal
Tak nowy i ładny i tym razem w książce.
I pierwszy wpis:
Co jakiś czas będę się w niej natykać na zdjęcie, które od razu będzie można wykorzystać ;)
Można też natknąć się na jakiś fragment tekstu, który okaże się dla pomysłu najważniejszy.
I można maziać i psikać wodą ile się chce a nawet pastować i kombinować można też.
I pierwszy wpis:
Co jakiś czas będę się w niej natykać na zdjęcie, które od razu będzie można wykorzystać ;)
Można też natknąć się na jakiś fragment tekstu, który okaże się dla pomysłu najważniejszy.
I można maziać i psikać wodą ile się chce a nawet pastować i kombinować można też.
środa, 9 grudnia 2015
Marzenie mam
Wpis do żurnalu Kawy i Nożyczek.
Temat: marzenia, technika dowolna.
Właściwie chyba nie trzeba nic dodawać, poza tym, że puder do embossingu po podgrzaniu jest gorący (nie wiem, czy wiecie) i ścieranie go wtedy palcem, to głupi pomysł. A i jeszcze, że nie zabezpieczone odbitki zrobione distressami uroczo rozmywają się pod wpływem mgiełek, co dało efekt niezamierzony ale intrygujący.
Także tak. Dzisiejsze marzenia na jutrzejsze urodziny jak znalazł.
Zaczęło się od obrazka w kolorowance Wyspy.
Temat: marzenia, technika dowolna.
Właściwie chyba nie trzeba nic dodawać, poza tym, że puder do embossingu po podgrzaniu jest gorący (nie wiem, czy wiecie) i ścieranie go wtedy palcem, to głupi pomysł. A i jeszcze, że nie zabezpieczone odbitki zrobione distressami uroczo rozmywają się pod wpływem mgiełek, co dało efekt niezamierzony ale intrygujący.
Także tak. Dzisiejsze marzenia na jutrzejsze urodziny jak znalazł.
Zaczęło się od obrazka w kolorowance Wyspy.
A skończyło się tak:
niedziela, 11 października 2015
O moich pasjach
W tym miesiącu do żurnala Kawy i Nożyczek trafić miała karta o pasjach, odskoczniach i o tym co nas nakręca, a to wszystko w formie calineczkowej (czyli kwadrat cal na cal). Nigdy wcześniej calineczek nie robiłam, ale szło nadzwyczaj miło.
Wyszło o tak:
Jest calineczka z kwiatkiem odpowiedzialna za scrapowanie.
Taka z nutką odpowiedzialna za szanty :)
Brązowa calineczka czekoladowa i calineczka wyszydełkowana (która musiała zostać zamaziana na niebiesko, po tym jak mi się wydawało, że na pewno uda mi się na niej nastemplować S;)
Calineczka z K ma podkład z ulubionych starych Studni przodków Chmielewskiej i odpowiada za książki.
A na ostatniej po falach płynie Ż, jak żagle.
Wyszło o tak:
Jest calineczka z kwiatkiem odpowiedzialna za scrapowanie.
Taka z nutką odpowiedzialna za szanty :)
Brązowa calineczka czekoladowa i calineczka wyszydełkowana (która musiała zostać zamaziana na niebiesko, po tym jak mi się wydawało, że na pewno uda mi się na niej nastemplować S;)
Calineczka z K ma podkład z ulubionych starych Studni przodków Chmielewskiej i odpowiada za książki.
A na ostatniej po falach płynie Ż, jak żagle.
środa, 15 lipca 2015
Kolor. Niebieski.
Lipcowa kartka do art żurnala Kawy i Nożyczek, to miał być kolor, monochromatycznie.
Zdecydowanie najbardziej lubię niebieski. Bo morze, bo żagle, bo niebo, bo niebieski. Rozważałam różne niebieskie i nawet na tą okoliczność powstało tło.
O takie:
Ale potem pomyślałam, że to powinna być bardziej monochromatyczna monochromatyczność.
I tak o: jeden kolor niebieskiego gelatosa (+ jeden kolor tuszu, bo nie dało rady inaczej) i białe papiery oraz biały puder do embossingu.
(Ale po co mi te uśmiechnięte rybki były to nie wiem, chyba żeby nowy stempel wypróbować ;>)
Zdecydowanie najbardziej lubię niebieski. Bo morze, bo żagle, bo niebo, bo niebieski. Rozważałam różne niebieskie i nawet na tą okoliczność powstało tło.
O takie:
Ale potem pomyślałam, że to powinna być bardziej monochromatyczna monochromatyczność.
I tak o: jeden kolor niebieskiego gelatosa (+ jeden kolor tuszu, bo nie dało rady inaczej) i białe papiery oraz biały puder do embossingu.
(Ale po co mi te uśmiechnięte rybki były to nie wiem, chyba żeby nowy stempel wypróbować ;>)
wtorek, 7 lipca 2015
Kotwica w górę
Kartka na pożegnanie pracowe kolegi żeglarza. Niech mu dobre wiatry wieją :)
Kartka na morskich UHKach, no bo i niby na czym ;)
Kartka na morskich UHKach, no bo i niby na czym ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































