To miała być praca zainspirowana tablicą ze zdjęciami i tam na tej tablicy były piwonie białe i różowe, piękne, i ja zrobiłam pracę w tych kolorach właśnie... tylko, że nie, bo z niezrozumiałych przyczyn dodałam mnóstwo ciemnych różowych, granatu i fioletu, których tam zupełnie nie było ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 maja 2019
niedziela, 30 grudnia 2018
Grudziennik 2018
Jak co roku, od lat paru, powstał kolejny Grudziennik. Tym razem w albumiku 10x10 od Family Portraits. Albumik był błękitny, więc zaczęłam od przemalowania.
Potem okładka
A potem, to już poszło :)
niedziela, 29 stycznia 2017
PL 2017
Kolejny rok i kolejny album. Jakoś dużo turkusu w tych dwóch pierwszych tygodniach, aż dziw, że mi tak wyszło i że mi się podoba (w BJ też mi się turkus wkradł - zmiany, zmiany, moda?;)
piątek, 6 stycznia 2017
Grudniownik
W tym roku Grudniownik zrobiłam jako album PL. Zafascynowana kartami z Family Portraits i różnymi pomysłami (lista codziennych zdjęć, hasło na każdy dzień i takie tam) skusiłam się na taką formę i... #samaniewiem. Nie jestem zachwycona, bardzo to jest przegadane w tej formie. Dużo za dużo, dużo na siłę. Chyba wrócę do małych albumików, a najlepiej spróbuję z małym notesem grudniowym.
Dodatkowo trafiłam na grupę Grudniownikową, która zniechęciła mnie do tej formy do reszty. Nie odnajduję się w pomysłach specjalnego kreowania świata, po to by potem zatrzymać go na zdjęciu i w albumie. Z drugiej strony prawdziwe życie aż tak bajeczne i piękne nie jest ;) Co w połączeniu z tradycyjnie słabymi zdjęciami dało efekt taki se.
Nie mówię, że jest jakoś bardzo źle, ale nie miałam aż takiej frajdy przy pracy, jaką chciałabym mieć.
Dodatkowo trafiłam na grupę Grudniownikową, która zniechęciła mnie do tej formy do reszty. Nie odnajduję się w pomysłach specjalnego kreowania świata, po to by potem zatrzymać go na zdjęciu i w albumie. Z drugiej strony prawdziwe życie aż tak bajeczne i piękne nie jest ;) Co w połączeniu z tradycyjnie słabymi zdjęciami dało efekt taki se.
Nie mówię, że jest jakoś bardzo źle, ale nie miałam aż takiej frajdy przy pracy, jaką chciałabym mieć.
Tam na górze były trzy cekiny, ale franie jedne po raz trzeci się odkleiły ;/ Myślałam, że zrobię sobie trzy śliczne białe kropeczki... ale suprajz, nie są śliczne ;P Będę musiała z powrotem nakleić cekiny, tylko tym razem na jakiś mocniejszy klej.
Nieustannie próbuję z akwarelami, acz ciągle nie odnoszę zamierzonych sukcesów.
A tu właśnie widać te miliony zdjęć świętalnych, które zgodnie z obietnicą daną samej sobie, zrobiłam w tym roku. Rodzina przy stole, dzieciątka z prezentami, szczęście kwitnące, piękne stoły itp. Tylko, że nie ;>
niedziela, 11 grudnia 2016
Zaglądam w 2016 rok
Od początku roku robię album PL, 12x12 cali, jedna strona, to jeden tydzień (zazwyczaj). Ponieważ koniec roku się zbliża i album już niedługo nie będzie intensywnie używany, to w końcu ozdobiłam mu okładkę, bo do tej pory nie chciałam nic naklejać, żeby się nie zniszczyło, przy tym ciągłym wyciąganiu.
I jak już ozdobiłam okładkę, to zrobiłam parę zdjęć kart ze środka. Niezbyt dużo, bo po pierwsze PL to jednak trochę jak pamiętnik rodzinny, a po drugie, bo robienie zdjęć kartom w koszulkach, to coś, co mnie całkowicie przerasta.
Nie powiem, żebym wszystkie karty na bieżąco robiła ale większych obsuw nie było i wszystkie tygodnie (poza wakacjami, bo one mają swoje własne albumy) znalazły się w albumie.
W przyszłym roku też robię kolejny album z Family Portraits już czeka na wypełnienie :)
I jak już ozdobiłam okładkę, to zrobiłam parę zdjęć kart ze środka. Niezbyt dużo, bo po pierwsze PL to jednak trochę jak pamiętnik rodzinny, a po drugie, bo robienie zdjęć kartom w koszulkach, to coś, co mnie całkowicie przerasta.
Nie powiem, żebym wszystkie karty na bieżąco robiła ale większych obsuw nie było i wszystkie tygodnie (poza wakacjami, bo one mają swoje własne albumy) znalazły się w albumie.
W przyszłym roku też robię kolejny album z Family Portraits już czeka na wypełnienie :)
sobota, 12 listopada 2016
#christmaspanic
Notes na panikarskie zapiski, zakupy, listy prezentów i inne wogle.
No, nosiło mnie trochę i sobie zrobiłam. Nie żebym sądziła, że naprawdę się przyda ;)
No, nosiło mnie trochę i sobie zrobiłam. Nie żebym sądziła, że naprawdę się przyda ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































