Żurnal z domami zakończony, ale
UHK przyszykowało nową zabawę całoroczną. Nazwało ją Feminki i powiedziało, że możemy zrobić stronę w art journalu, tag, scrap, kartkę, pracę 3d- cokolwiek. Byle w temacie :) A tematem są -"Feminki"- motyw kobiety, dziewczynki, laleczki - /postać w całości lub
fragment/ - z użyciem stempla, zdjęcia, rysunku. Dobrze by było
gdybyśmy do pracy użyły UHK-owych papierów.
No i tak myślałam sobie chwilę, że to takie niezbytnie i niecałkiem i że nie wiem. Ale potem pomyślałam Konopnicka w pięknej sukni. A w googla wpisałam Orzeszkową (no co?). A potem to już poooszło.
Znalazłam dwanaście zdjęć, dwunastu pań literatek. Sprowadziłam je do wspólnego mianownika (czarno-białe, proporcje 3x4) i druknęłam. I teraz co miesiąc będę się z jedną z pań zaprzyjaźniać.
W styczniu tą panią będzie Ewa Szelburg-Zarembina, a właściwie Irena Ewa Szelburg, pv Ostrowska, sv Zaremba. Poetka i bajarka znana mi głównie ze swojej twórczości dla dzieci.
Trochę jej książek miałam: "Wesołe historie" i "Przez różową szybkę" i przede wszystkim
"Królestwo bajki" wydane przez Naszą Księgarnię.
Ale oczywiście najlepiej pamiętam kołysankę o nocce, choć może to dlatego, że Starszak ja ukochał w dzieciństwie :)
Idzie niebo ciemną nocą,
ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdki błyszczą i migocą,
aż wyjrzały ptaszki z gniazd.
Jak wyjrzały, zobaczyły,
to nie chciały dłużej spać.
Kaprysiły, grymasiły,
żeby im po jednej dać.
Gwiazdki nie są do zabawy,
bo by nocka była zła.
Jak usłyszy kot kulawy,
śpijcie ptaszki, aaa…
I tak oto przed Państwem, młoda Ewa Szelburg-Zarembina w niebieskich i granatowych papierach UHK.