wtorek, 7 lipca 2015

Kotwica w górę

Kartka na pożegnanie pracowe kolegi żeglarza. Niech mu dobre wiatry wieją :)



Kartka na morskich UHKach, no bo i niby na czym ;)

Albumy dwa

Czas nadrobić zaległości :)
Na początek dwa proste i bardzo podobne do siebie albumy dla nauczycielek.
Koleżanka poprosiła żebym spięła w całość prace dzieci i dorobiła im okładki.
I voila:



W roli głównej Świeżo Malowane z Galerii Papieru. Prosto, spokojnie i sympatycznie.

niedziela, 7 czerwca 2015

Domki majowe

W maju domki w artżurnalu UHK są całą uliczką nasmarowaną kredkami akwarelowymi. Pierwsza uliczka była ładniejsza, ale niestety chciałam ją potraktować gel medium i rozmaziały mi się kolory, a potem zrobiłam dziurę, a potem głośno przeklinałam, a potem zrobiłam nową uliczkę, ale jak to zwykle bywa nie pokochałam jej tak mocno, jak pierwszej.




Druga strona z mniejszymi domkami:


niedziela, 24 maja 2015

Moje serce

Kolejna strona do art żurnalu Kawy i Nożyczek. 
Moje serce i mixed media. Moje mixed media jest bardzo inne niż zazwyczaj, niemniej jest i mix i media i serce :)






Skojarzenia to przekleństwo ;)
"Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila
Splecione ręce gdzieś na plaży, oczu błysk,
Wysłany w biegu krótki list,
Stokrotka śniegu, dobra myśl
To wciąż za mało, moje serce, żeby żyć"

środa, 20 maja 2015

Tydzień 18 (5)

Z lekka opóźniony i w robieniu i we wrzucaniu.
Tulipany dalej rządzą.
A ja coraz bardziej gubię się w tej formie.



Korzenie

Całkiem zapomniałam o majowym wpisie w żurnalu Kawy i Nożyczek. A to taki wdzięczny temat był. Rozważałam użycie starych zdjęć rodzinnych, ale zmieniłam koncepcję gdy, grzebiąc w papierach, natknęłam się na ulotkę księgarni.
To moje korzenie, moje miasto, mój dom i moje książki (nijak nie pamiętam skąd mam te ulotki, a mam ich sporo, i wydaje mi się, że w tej księgarni nigdy nie byłam, noale;)




środa, 29 kwietnia 2015

E, jak eklektyczna uliczka

Ulica z domkami, czyli art żurnal UHK, to mocno bałaganiarska jest.
Aż mi w zębach zgrzyta, chyba ją rozepnę jednak.
W kwietniowym domu rządzą tulipany, a lewa strona kamieniczki zdecydowanie bardziej mi się niż prawa strona. Bo prawa strona nie bardzo mi się.




Note to mysefl: nie ma takiej możliwości, żeby kredkami akwarelowymi po gel medium rysować, głupia ty.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Tydzień 17 (4)

Tydzień 17 - dzieci się szkolą, a ja się tulipanię.
Pierwsza koszulka w odwrotnym układzie niż do tej pory, jakoś trudniej było ogarnąć. Co gorsza więcej koszulek nie mam, bo dziecko jedną wyprosiło i teraz albo zakupy ;) albo będę na razie tylko układy robić.



poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Zaproszenia na komunię

zrobione dla córki koleżanki. Pierwszy raz robiłam zaproszenia inne niż na urodziny własnego dziecka. I pierwszy raz mierzyłam się z Komunią. Podobało mi się :) ale to pewnie dlatego, że symboli religijnych nie musiałam używać.


I zbliżenia różne:




niedziela, 26 kwietnia 2015

Boys, boys, boys

czyli szybki LO ze starszakiem i jego kolegami (taki szybki, że zdjęcie tylko jedno z instagrama). Nie wiem jak to się stało, ale po latach przypasowały mi w końcu tekturki MME i papier wycięty jak znaczek pocztowy.

Tydzień 16 (3)

Na blogu opóźniony, ale wykonany grzecznie w zeszłą niedzielę - kolejny tydzień w kawałkach. Ciągle mam wrażenie, że nie czuję nowej formy, ale twardo brnę.



czwartek, 16 kwietnia 2015

Co mnie tu trzyma?

Wpadłam po pracy i rach ciach ciach skleiłam LO ze zdjęciem z pamiętnej sesji selfie ;) Zdjęcia trafiły już do obu moich art żurnali Domkowego i Naprawdę jaka jestem.
To już było ostatnie z wydrukowanych, więcej nie ma, więc jest szansa, że i więcej prac z nimi nie będzie.






Odpowiedź na pytanie postawione w tytule i na LO dał kolega. Otóż trzyma mnie tu klej (dodam, że klej medżik). I to jest prawdziwa prawda ;)