Korzenie

Całkiem zapomniałam o majowym wpisie w żurnalu Kawy i Nożyczek. A to taki wdzięczny temat był. Rozważałam użycie starych zdjęć rodzinnych, ale zmieniłam koncepcję gdy, grzebiąc w papierach, natknęłam się na ulotkę księgarni.
To moje korzenie, moje miasto, mój dom i moje książki (nijak nie pamiętam skąd mam te ulotki, a mam ich sporo, i wydaje mi się, że w tej księgarni nigdy nie byłam, noale;)




Komentarze