niedziela, 15 marca 2015

Na zielonej trawce

raz, dwa, trzy


pasły się pratchawce

raz, dwa, trzy


 jeden mówi do drugiego


gdzie masz trąbkę Malpigiego

sobota, 14 marca 2015

Moje miejsce

Tym razem poszło rach, ciach, ciach - trzecia strona art żurnala Kawy i Nożyczek.
Minimalistycznie pokazane moje miejsce. Minimalizm mój poszedł w kierunku, eee tego, a, że papier tylko jeden - kartka z notesu (btw weszłam w posiadanie moleskinowego adresownika, który wykorzystuję do doodlania, osh jakie to są cudowne do pisania kartki, cofam wszystkie podśmiechujki dotyczące snobizmu moleskinowego). Oraz że pisaki dwa. Tylko, że potem użyłam mnóstwa mgiełek i przestało to wyglądać minimalistycznie.



piątek, 13 marca 2015

Sportretowana

Kawa i Nożyczki, druga kartka do art żurnalu "Naprawdę jaka jestem". Miało być ze zdjęciem i scrapowo. Nie lubię swoich zdjęć, ale postanowiłam, że się nie będę chować za zdjęciem oczu, ręki czy stóp i że spróbuję temat ugryźć inaczej. Zrobiłam więc sobie serię selfie (i było to trzecie selfie w moim życiu;) i przy okazji odkryłam, że moja komórka ma taki ficzer "ładna twarz", który wygładza gdzie trzeba, ale IMO przesadza, więc poniżej niewygładzona ja. W scrapie poniekąd (historię opowiada, tytuł ma, zdjęcie jest i papiery też. Nawet jest kompozycja.)


sobota, 7 marca 2015

środa, 18 lutego 2015

Zimowo mu

Starszak drugi raz na nartach, polubił i twardo się uczył.
LO na wygrzebanych z czeluści Winterach UHK

  

Czegoś mu brakuje, wydaje mi się, ale nie wiem czego.


sobota, 14 lutego 2015

Sens, a w sensie dziura

Pierwsze próby z kolażem. Ciężko bardzo to szło, ale będę kombinować, bo oprócz zabawy tekstem chciałabym umieć bawić się zdjęciami z gazet.

Z Kawą i Nożyczkami pocięłam Sens (dziwna gazeta, zupełnie nie dla mnie).



[Cienkopisy Stabilo dają radę, szkoda, że wszystkie niebiesko-zielone kolory wyszły.]

wtorek, 10 lutego 2015

Sto lat, sto lat

czyli kolega sześciolatek z tortem. Miało być "inaczej": dziecięco, kolorowo i prosto. No to się chyba udało, ale przez to, że jest inaczej, to jest jakoś dziwnie.




niedziela, 25 stycznia 2015

Domy, domki, kamieniczki

Tores na blogu UHK zaproponowała w tym roku art żurnal w formie domków. A że domki, a raczej kamieniczki w różnych formach po mnie chodzą, i w dodatku miałam zachomikowaną bazę kamieniczkową, czekającą na swój czas, to pomyślałam "czemu nie" :)

I tak oto powstał zarys bazy kamienicowej na 12 miesięcy. Ponieważ domków w oryginalnej bazie jest za mało (nie chciałam drugiej strony wykorzystywać na kolejny miesiąc) to dołożyłam tekturki po scrapowych przydasiach. Nie przycinam ich w żaden sposób, bo w większości same z siebie mają interesujący kształt (styczeń akurat jest wyjątkowy w swoim kształcie), czy będę je oklejać, czy nie, to się dopiero okaże. Po jednej stronie będą domy na kolejne miesiące, po drugiej coś w rodzaju "pamiętnika". Plan jest taki, żeby na koniec móc rozłożyć harmonijkę z kolejnych kart w całą uliczkę.




Styczeń 2015

Nie żebym była przesądna (może troszkę), ale pomysł z trupią główką w styczniowym oknie już niestety znalazł odbicie w rzeczywistości.


sobota, 24 stycznia 2015

Jeszcze o świętach

czyli szybki LO z panem W. pod choinką - Wigilia 2014.




Dlaczego ja tak długo nie robiłam LOsów? Przecież lubię...

Kalendarz 2015

Kalendarz zrobiłam już dawno, ale zdjęć nie zrobiłam (oprócz jednej nieostrej wrzutki na instagram:).
Także ten... ta-dan planner na 2015 ;>
Są dwa! cytaty, żaden nie jest z Biblii i chyba też żaden nie jest z Coelho. Nie jest to więc najmodniejszy planner świata, dzięki któremu poczuję się zainspirowana co dzień i będę mieć miejsce by wpisać, co dziś będzie moją przyjemnością... ale trudno, jakoś dam radę w tym roku bez tych gadżetów.