Rzut okiem w przeszłość

W zeszłym roku zaczęłam album, tzw. Project Life (nie wiem, jak to normalnie nazwać po polsku, bo Projekt Życie brzmi jednak nadmiernie pompatycznie ;) i ciągnęłam go od marca aż do końca roku. Miałam przerwy na wakacyjne smashe, ale poza tym dzielnie co tydzień uzupełniałam kolejną koszulkę, mimo iż czasami nie bardzo było co tam wsadzić ;) (życie moje takie urozmaicone, prawda).

Nie wrzucałam każdego tygodnia na blog, bo po pierwsze robienie zdjęć koszulkom, to coś czego zupełnie nie umiem, a po drugie często karty przybierały formę pamiętnika i nie zamierzam tego prezentować na forum publicznym. Ale parę kart z końca roku będzie:





Komentarze