Narobiłam mnóstwo kartek z zającami. Nie masz to jak dobry kopersztych. Prosty, przyjemny a jakby tego było mało podoba mi się. Takie mi wyszły kartki c&s aż dziw i radośnie kolorowe.
Troszkę mi się te zające zmieniały po drodze, żeby nie było nudno.
A po 40 zajączkach mam potrzebę czaszek, czarnych czaszek i mroku i mordu i d.
czwartek, 21 marca 2013
niedziela, 17 marca 2013
Zaproszenie
Zaproszenie na siódme urodziny.
Młody człowiek nie był zachwycony, gdyż kolorów za mało ;> Trudno, ja tu urządzę.
Młody człowiek nie był zachwycony, gdyż kolorów za mało ;> Trudno, ja tu urządzę.
niedziela, 3 marca 2013
sobota, 2 marca 2013
Poszukiwacz skarbów
Nie bardzo widać, ale tam w rogu jest dużo dziwnych rzeczy. Np. zgrulowany proszek aksamitny ;)
sobota, 16 lutego 2013
poniedziałek, 11 lutego 2013
sobota, 9 lutego 2013
Kolejna szafeczka
Kolejna ikeowska szafeczka z szufladkami została przerobiona. Ta
dostała również szyldy, żeby było wiadomo, co w której szufladce się
mieści. Pozostałe na swoje szyldy czekają, ale już za chwileczkę... już
za momencik... bo szyldy już wycięte. Tylko przykleję.

Pudełka dwa
Pierwsze pudełko kupiłam dawno temu i dawno temu pomalowałam
najpierw brązową a potem biała farbą. Miałam wizję... że będzie
przecierane, starociowe oraz piękne. Ale jakoś po pomalowaniu
zatrzymałam się i oprócz wsadzenia do środka wstążeczek nic więcej się
nie wydarzyło.
Potem zrobiłam porządek z wstążkami. Wycięłam sobie wykrojnikiem do ATC podkładki tekturowe, przycięłam odpowiednio i nawinęłam nań wstążeczki. Ale z pudełkiem nic się nie wydarzyło. Aż w końcu ostatnio siadłam i zrobiłam. Dużo było poprawek, zmywania, ścierania papierem, malowania i innych zabiegów. Aż w końcu praca została zakończona. Nie jestem bardzo zadowolona, ale o tyle, o ile... się udało.



Pudełko drugie kupiłam niedawno, bo stare, szmaciane, opakowanie na pudełka z chusteczkami higienicznymi odmówiło posłuszeństwa. Pomalowałam, ponaklejałam. I chyba jeszcze do niego kiedyś wrócę, ale tymczasem wygląda tak:


Zupełnie nie rozumiem, co picasa robi ze zdjęciami, że mimo iż równiutko przycięte są teraz różne.
Potem zrobiłam porządek z wstążkami. Wycięłam sobie wykrojnikiem do ATC podkładki tekturowe, przycięłam odpowiednio i nawinęłam nań wstążeczki. Ale z pudełkiem nic się nie wydarzyło. Aż w końcu ostatnio siadłam i zrobiłam. Dużo było poprawek, zmywania, ścierania papierem, malowania i innych zabiegów. Aż w końcu praca została zakończona. Nie jestem bardzo zadowolona, ale o tyle, o ile... się udało.
Pudełko drugie kupiłam niedawno, bo stare, szmaciane, opakowanie na pudełka z chusteczkami higienicznymi odmówiło posłuszeństwa. Pomalowałam, ponaklejałam. I chyba jeszcze do niego kiedyś wrócę, ale tymczasem wygląda tak:
Zupełnie nie rozumiem, co picasa robi ze zdjęciami, że mimo iż równiutko przycięte są teraz różne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
