Pierwsze pudełko kupiłam dawno temu i dawno temu pomalowałam
najpierw brązową a potem biała farbą. Miałam wizję... że będzie
przecierane, starociowe oraz piękne. Ale jakoś po pomalowaniu
zatrzymałam się i oprócz wsadzenia do środka wstążeczek nic więcej się
nie wydarzyło.
Potem zrobiłam porządek z wstążkami. Wycięłam sobie wykrojnikiem do ATC podkładki tekturowe, przycięłam odpowiednio i nawinęłam nań wstążeczki. Ale z pudełkiem nic się nie wydarzyło. Aż w końcu ostatnio siadłam i zrobiłam. Dużo było poprawek, zmywania, ścierania papierem, malowania i innych zabiegów. Aż w końcu praca została zakończona. Nie jestem bardzo zadowolona, ale o tyle, o ile... się udało.



Pudełko drugie kupiłam niedawno, bo stare, szmaciane, opakowanie na pudełka z chusteczkami higienicznymi odmówiło posłuszeństwa. Pomalowałam, ponaklejałam. I chyba jeszcze do niego kiedyś wrócę, ale tymczasem wygląda tak:


Zupełnie nie rozumiem, co picasa robi ze zdjęciami, że mimo iż równiutko przycięte są teraz różne.
Potem zrobiłam porządek z wstążkami. Wycięłam sobie wykrojnikiem do ATC podkładki tekturowe, przycięłam odpowiednio i nawinęłam nań wstążeczki. Ale z pudełkiem nic się nie wydarzyło. Aż w końcu ostatnio siadłam i zrobiłam. Dużo było poprawek, zmywania, ścierania papierem, malowania i innych zabiegów. Aż w końcu praca została zakończona. Nie jestem bardzo zadowolona, ale o tyle, o ile... się udało.
Pudełko drugie kupiłam niedawno, bo stare, szmaciane, opakowanie na pudełka z chusteczkami higienicznymi odmówiło posłuszeństwa. Pomalowałam, ponaklejałam. I chyba jeszcze do niego kiedyś wrócę, ale tymczasem wygląda tak:
Zupełnie nie rozumiem, co picasa robi ze zdjęciami, że mimo iż równiutko przycięte są teraz różne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz