Ku przygodzie

czyli trzy ścinkowe, marynarskie karteczki.




Staram się, naprawdę. Przyniosłam na biurko (tuż przy oknie) dwie dodatkowe lampy, odczekałam aż choć trochę się rozjaśni za oknem. Ustawiłam tło jasne. Obrobiłam zdjęcia dodając światła bez końca. I i tak d. a nie zdjęcia. O.


Komentarze